W przyczepie kempingowej znajdują się dwa pojedyncze łóżka pośrodku oraz jedno duże łóżko. W momencie zakupu była to okrągła część wypoczynkowa. Wyjęte elementy nadal są na miejscu, ale zostały już nieco zniszczone przez poprzedniego właściciela. Nie podobało nam się to, a potrzebowaliśmy dużego łóżka.
W tylnej części znajduje się oddzielna kabina prysznicowa i toaleta po jednej stronie oraz szafa po drugiej. Pośrodku znajduje się umywalka z szafką podumywalkową i półkami.
Nie było to dla nas widoczne podczas oględzin, ale później musieliśmy stwierdzić, że niektóre rzeczy nie są takie, jak powinny. Dlatego usunęliśmy sporo elementów.
Samodzielnie poprowadzone kable elektryczne, zaklejone rury grzewcze i wentylacyjne (już ze względów bezpieczeństwa), zbiornik, który prawdopodobnie był uszkodzony, oraz różne drobiazgi.
Niestety, do tej pory nie zostały one jeszcze wymienione.
Przy wejściu zamontowane są przesuwne drzwi z moskitierą.
Miała nam służyć jako przyczepa stacjonarna.
Stała tak przez dwa lata i nie dostała się do niej woda.
Co do przyczepy kempingowej. Pomimo uszkodzeń spowodowanych gradem, których prawdopodobnie doświadczył pierwszy właściciel, jest ona naprawdę szczelna. Nie pachnie stęchlizną, nie ma pleśni. Zasłony na razie wyrzuciliśmy. Nie odpowiadają naszemu gustowi. Wszystkie materace zostały przez nas wymienione (spaliśmy na nich tylko trzy razy). Z okrągłej części wypoczynkowej wyczarowaliśmy duże łóżko. Z prawdziwym stelażem. Osobiście podoba nam się to o wiele bardziej, ponieważ większość czynności związanych z gotowaniem, jedzeniem i spędzaniem czasu w ciągu dnia odbywa się w przedsionku.
Praktycznie wszystko, co zostało wyjęte, powinno nadal być na miejscu.
Za każdym razem, gdy się go otwiera, pachnie jak przyczepa kempingowa.
Z zewnątrz wygląda już naprawdę na nieco zużyty. Tu i ówdzie jakieś drobne ślady. Nie wpłynęło to jednak na jego funkcjonalność i nie przeszkadzało nam to zbytnio.
Zauważyliśmy jednak później, ponieważ namiot nie stoi już rozłożony przed nami, że jeden z bocznych luk jest nieszczelny. Jesienią ubiegłego roku dość mocno padało, a wiatr wiał pod bardzo sprzyjającym kątem. Wtedy luk, a także podłoga, nieco się zamoczyły. Ale to też już wyschło i jest to tylko kwestia wyglądu. Sprawdzamy, czy konieczny jest nowy luk, ponieważ ponownie uszczelniliśmy go w kilku miejscach.
Jedno z bocznych okien wygląda również bardzo nieestetycznie.
Niestety nie posiada ono certyfikatu TÜV ani nie jest zarejestrowane, a co do opon nie mogę podać żadnych informacji. Dokumenty i kluczyki są dostępne.
„Sprzedaż odbywa się z wyłączeniem wszelkiej odpowiedzialności za wady rzeczowe.
Nie ma to wpływu na odpowiedzialność za odszkodowanie z tytułu szkód na zdrowiu, ciele lub życiu oraz rażącego zaniedbania i/lub umyślnego naruszenia moich obowiązków jako sprzedawcy.”
Przedmiot sprzedawany jest w stanie widocznym na zdjęciach lub podczas oględzin osobistych. „Towar sprzedawany jest z wyłączeniem wszelkiej gwarancji.”